|
środa, 31 sierpnia 2011
Dlaczego zresetowałem Androida po 3 dniach używania
Nigdy gadżety mnie nie kręciły, ale że ma GPS, lepszy aparat i podobno fajne aplikacje to musi być dobry, nie? I dawno się tak nie fcoorwiłem. SMS Nie wiem jak to możliwe, ale w mojej starej Nokii t9 choć ubogie wyciska więcej słów na minutę niż domyślna klawiatura Androida. Nawet po obróceniu telefonu i powiększeniu klawiszy, domyślna pełna klawiatura QWERTY jest tak mała, że pisze sie2 razy wolniej niż na zwykłej klawiaturze telefonicznej bez T9. Android Market (ciąg dalszy historii) W poszukiwaniu lepszej klawiatury wybrałem się do „Android market”. Niestety przeoczyłem ikonkę dostępna na telefonie i wszedłem do sklepu przez Internet zamontowany w telefonie. Tu sytuacja się skomplikowała. Okazało się, że Android Market przez przeglądarkę Androida nie jest tak łatwo dostępny – trzeba się zalogować i ogólnie namieszać coś z kontami Google. Przystąpiłem więc do dzieła. Zarejestrowałem sobie konto Gmail na telefonie. Android Market przez przeglądarkę nadal nie działał! Nosz coorva – zrobili system na telefon, zrobili przeglądarkę internetową na telefon, sami zrobili sklep aplikacjami – wszystko zrobili i się nie synchronizuje i nie działa!!! Ok, kumpel pokazał mi, że "przecieżto proste" - należało wejść do sklepu z aplikacjami przez ikonkę w menu telefonu zamiast przez przeglądarkę… No super. Ok. pobrałem kilka aplikacji, m.in. inną klawiaturę z T9. Klawiatury T9 Pobrałem ich kilka. Nawet ta najlepsza, choć i tak lepsza od domyślnej jest wolniejsza od zwykłego pisania sms-ów. Nothing special. Czas wrócić do problemu poczty i jej odinstalowania. Gmail – jak utrudnić użytkownikowi telefonu życie Ku mojemu zdziwieniu Gmail poza tym, że pobrał pocztę na telefon (no trudno „później to odinstaluję”) pobrał także 900 – słownie D Z I E W I Ę Ć S E T kontaktów i zapisał je w mojej K S I Ą Ż C E T E L E F O N I C Z N E J w kontaktach mojego telefonu!!! Z tych 900 używam ok. 50… z resztą nie ważne… Wcześniej dodałem 5 ważnych kontaktów telefonicznych (przy pomocy tej zyebaney klawiatury androida) a teraz tych 5 nawet nie widać w natłoku 900 pobranych e-maili. Okazało się że: - konta gmail nie można skasować z telefonu - kontakty można kasować tylko pojedynczo – powodzenia, jest ich 900 - kontaktami można zarządzać tylko przez Gmail i nie jest to jakieś specjalnie fajne łatwiejsze i lepsze (już nie będę się rozpisywał – po prostu zrobili to totalnie bez sensu, szkoda słów) - żeby skasować niepotrzebne kontakty i odinstalować gmail w telefonie szybko jest jedna opcja – zresetować ustawienia telefonu (stracić wszystkie kontakty które wpisałem i zainstalowane aplikacje i inne ustawienia!!!!!) Historia zatoczyła koło Jak w niektórych klasycznych dramatach. Zmienia się tylko doświadczenie bohatera, który uczy się o swojej bezsilności wobec fatum. Nic tylko założyć własną firmę i wyprodukować lepszego smartfona :/
niedziela, 31 lipca 2011
Spotkanie absurdów
piątek, 08 kwietnia 2011
Jak działają nowoczesne wirusy komputerowe
O zarażaniu się wirusami przez internet - także na zaufanych stronach!
Okazuje się, że to nie jest takie proste. Owszem jeśli ściągniemy program z internetu i chcemy go uruchomić Windows zapyta "UWAGA, czy aby na pewno?", ale trochę inaczej sprawa ma się z wirusami infekującymi przez strony internetowe. Np. wchodzimy na interesującą stronę internetową, tam jest interesujący nas filmik, ale okazuje się, że trzeba pobrać wtyczkę flash. To jest ściema ale o tym nie wiemy - klikamy "pobierz" i tym samym instalujemy wirusa! Tak jest na stronach których zamiarem jest infekowanie. Ale istnieją także normalne strony, które w wyniku zakażenia nieświadomie zakażają miliony komputerów! Od początku Jak to jest, że na normalnej stronie internetowej mogą znaleźć się wirusy (normalnej tzn. NASA, Amazon, ... cokolwiek) ??? Jeśli komputer administratora takiej strony internetowej został wcześniej zakażony złośliwym oprogramowaniem szpiegującym, które zapamiętuje wpisywane hasła, haker (lub jego wirus) może przechwycić te hasła służące do obsługi strony internetowej i samodzielnie się zalogować!!! Potem jest już w miarę łatwo: wirus samodzielnie modyfikuje stronę internetową internetową - dodaje do niej krótki kod, i gdy ktoś odwiedza stronę kod ten nakazuje pobranie na komputer złośliwego oprogramowania i uruchamia je. Tutaj w pewnym sensie proces zatacza koło - kolejny komputer został zainfekowany i jeśli jest to komputer administratora strony internetowej kolejna strona internetowa może zostać zainfekowana! Efekt zakażenia To że zainstalował się (lub uruchomił co nie jest jednoznaczne z zainstalowaniem!) 1 złośliwy program to nie koniec. Taki wirus może ściągnąć bez naszej wiedzy na komputer kolejne wirusy i trojany o funkcjonalności oczekiwanej przez hakera. Co więcej wirusy mogą udawać programy zainstalowane na naszym komputerze!!! Np. wyświetlać informację, że potrzebna jest aktualizacja Adobe Reader albo Flash i kiedy klikniemy OK pobierane jest kolejne oprogramowanie internetowe. Wreszcie Cały ten syf który znajdzie się na komputerze zaczyna manipulować informacjami które są namy wyświetlane w przegladarkach internetowych w celu wyłudzenia informacji np.: - wyświetla inne wyniki wyszukiwania google niż oczekujemy!!! - zmienia linki wyszukanych stron internetowych i przez to trafiamy na fałszywe strony internetowe wyłudzające loginy i hasła do kont bankowych - wyłudza login i hasło do naszej poczty (może rozsyłać spam oraz linki do zakazonych stron internetowych naszym znajomym!) Wyłudzone informacje służą dalszemu przekazywaniu wirusa i szerzeniu "epidemii" oraz: - kradzieży pieniędzy z kont bankowych - atakom hakerów na strony internetowe - dowolnym innym celom gdyż mogą mieć do dyspozycji setki tysiecy lub miliony komputerów zainfekowanych i czekających na ich polecenia!!! Możemy mieć złudne wrażenie bezpieczeństwa kont bankowych, ponieważ mamy tokeny lub telefony komórkowe z hasłami, jednak istnieją także i na to sposoby (jednoczesne zakażenie telefonu komórkowego lub fakt, że numer z tokena wpisujemy przez klawiaturę i wirus go czyta a numer z tokena nie jest jednorazowy i ważny przez kilka sekund!). Jak być bezpiecznym? 1. Pozostaje na bieżąco aktualizować oprogramowanie antywirusowe. Oczywiście nie daje to 100% gwarancji... 2. Bezpieczne wydaje się posiadanie 2 systemów: Windows + Linux i surfowanie po internecie w systemie linuxowym, a korzystanie z niezbędnych aplikacji na Windowsie (choć ta opcja jest dość uciążliwa) 3. Najbezpieczniej, jeśli nie potrzebujemy używać programów wybitnie Windowsowych (głównie gier komputerowych i pakietu MS Office) możemy używać wyłącznie któregoś Linuxa, który dziś znacznie przypomina Windowsa i w wielu wypadkach pozwala na normalną pracę na komputerze (dokumenty, internet, multimedia...) Skrótowy artykuł napisałem na podstawie: Jak działają nowoczesne wirusy (Chip)
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Mega trojan - ZEUS
Tak wygląda nowoczesny napad na bank. ZEUS to program wirusowy, który po zainstalowaniu m.in. zapamiętuje wszystko co użytkownik wystuka na klawiaturze. Trojan znany jest z tego, że atakował witryny takich firm jak: Bank of America, NASA, Amazon czy Oracle. W sumie szacuje się, że zainfekowanych może być 74 tys. serwerów! Obecnie jak donosi Gazeta Prawna wirus atakuje polskie banki (m.in PKO). Wybrane najciekawsze fakty z angielskiej wiki na temat wirusa: - do 28 października 2009 Zeus rozesłał aż 1,5 mln fałszywych informacji na Fecebooku w celu wyłudzenia informacji - zainfekowana sieć w USA to ok. 4 mln komputerów - przy pomocy Zeusa skradziono około 70 mln dolarów (FBI odkryło siatkę cyber przestępców w 2010) - najwięcej haseł do loginów skradzino m.in w portalach Facebook i Yahoo - wirus atakuje tylko maszyny z Windowsem i nadal sprawia trudności w wykryciu go na komputerze (najlepiej uniknąć infekcji nie klikając w podejrzane linki) - wirusa można nabyć i użyć do włąsnych celów w internecie za cenę 700-4000 $. - w USA aresztowano 90 osób w zwiazku z używaniem wirusa do wyłudzania danych i kradzieży pieniedzy z kont. PS Początkowo myślałem sobie, że skoro są tokeny to chyba po prostu dużo ludzi ich nie używa. Ale w sumie token zmienia cyfry co kilkanaście sekund, więc jeśli możliwe jest zczytanie co człowiek wprowadził przez klawiaturę, to w ciagu kilku sekund przed zmianą numeru tokena możliwa jest jeszcze niejedna automatyczna operacja trojana! Wydaje sie że pod tym względem bezpieczniejsze jest hasło przysyłane na telefon komórkowy, którego numer można zmienić osobiście w Banku.
wtorek, 01 marca 2011
Co nalezy zrobić z chamskim gościem?
W takim razie na czym im zależy? Oczywiście tylko na tym aby coś wszamać i ewentualnie przenocować. Wniosek - chcą skorzystać jedynie z naszego dobrobytu ale ponieważ uważają nas z jakiegoś powodu za niegodnych nie chcą się zbratać... zapewne w swojej tolerancji uważają, że "obce=złe". Dziwnym trafem nie uważają tak o obcych dobrach materialnych. Co myśleć o takich gościach? Jak to nazwać? Co z takimi zrobi każdy z nas jeśli zdarzy się, że odwiedzą nasze mieszkanie? Skoro zależy im jedynie na naszych dobrach można odnieść wrażenie, że są intruzami, którzy woleli, żebyśmy zostawili im nasze dobra i odeszli - tak by było dla nich najlepiej skoro "nie chcą z nami gadać". Wykorzystywanie uprzejmości gospodarza, coś za co należy się kara co najmniej w postaci "więcej nie ugościmy". Sytuacja ta dokładnie odzwierciedla tą przedstawioną w artykule: Erdogan kontra Berlin. Premier Turcji bezczelnie nawołuje do tego aby Turcy w Niemczech korzystali z dobrobytu niemieckiego ale żeby się nie asymilowali. "Wykorzystujcie sytuację, ale miejcie w pogardzie ten obcy naród". Ktoś chce rzucić słowo na temat tolerancji? Ale zanim niech się zastanowi, czy sam nie wyprosiłby ze swojego domu bezczelnych gości.
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Rosjanie winni Katastrofy Smoleńskiej
Krótko mówiąc nawet jakby katastrofy nie było to i tak by była bo Rosjanie ukryli stan lotniska. Więc i tak by byli winni. Byli winni, są winni i będą winni!
sobota, 27 listopada 2010
Od siatki dyfrakcyjnej do technologii żywienia
Otóż fizykę przyszło studiować technologom żywienia (np. na SGGW), ludziom, którzy będą pracować (lub już pracują) w gestronomii i branżach pokrewnych. Musieli mieć skwaszone miny, kiedy, idąc na studia, na których "wreszcie nie będzie przedmiotów ścisłych bo nie mają nic wspólnego" a za to będą "praktyczne zajęcia" dowiedzieli się, że będzie fizyka. A tu kuku. Ministerstwo zrobiło kinder niespodzienkę. Jest praktycznie i ściśle - fizyka, badanie przejścia światła przez siatkę dyfrakcyjną, elektroliza, itp itd... Smaaaa - czneeeeee - goooo. Przy okazji w kolejnej odsłonie widzimy nasz bzdurny z urzędnikami bez pojęcia. Zacząć wymieniać można by od premiera (który poza pijarem nic nie reprezentuje) a skończyć na małych urzędnikach. Schemat jest ten sam. Brak pojęcia => przypadkowe decyzje. Ale tu nie chodzi tylko o to, że wynik działań narusza potem nerwy różnych osób (zupełnie nie potrzebnie) i marnuje ich cenny czas. Chodzi także o nieefektywne zarządzanie pieniędzmi. Bo ktoś w końcu płaci za tą fizykę dla technologii żywienia, czy albo algebrę dla ogrodników... Za zajecia dla tysięcy studentów w naszym dalekim od oczekiwań systemie edukacji. Popatrzmy przez ten pryzmat tracenia pieniędzy i czasu na inne dziedziny, bo przecież czemu MEN czy Ministerstwo Szkolnictawa Wyższego miałby być akurat gorszy od innych? Wszędzie są nieefektywni urzędnicy, źle zarządzający zasobami. Sytuacja się jeszcze powtórzy - czekam na kolejny odcinek wrażeń - gdzie jeszcze i jaki absurd znajdę? TO BE CONTINUED or I'LL BE BACK :)
środa, 17 listopada 2010
Lekcja statystyki – czyli dlaczego intuicja czasem zawodzi
Jeden z mitów dotyczy tematu „czy homoseksualiści są grupą wysokiego ryzyka”. Zainteresowałem się tym co myślą na temat forumowicze pod artykułem. Spotkać tam można np. wypowiedź.: „nie znam polskich statystyk, ale francuska jest taka, ze polowa zakazen HIV jest wsrod homoseksualistow. Jest to wiec oczywiscie grupa powaznego ryzyka.” na którą ktoś napisał „oczywistą” odpowiedź: „polowa zakazen HIV jest wsrod homoseksualistow. Jest to wiec oczywiscie grupa powaznego ryzyka. - A co za tym idzie, druga polowa pobierana jest od heteroseksualistow. Czyli mamy juz 2 grupy ryzyka. ” Druga wypowiedź stwierdza, że z faktu „połowa zakażeń jest między hetereo a połowa między homo” wynika, że grupy ryzyka są identyczne - CO JEST NIEPRAWDĄ. Dlaczego? Homo stanowią ok. 7% społeczeństwa. Tzn. jeżeli mamy społeczeństwo liczące 1000 osób i 10 zakażeń z czego połowa jest od homo a połowa od hetero, to:
Co za tym idzie ryzyka nosicielstwa są następujące:
Teraz niech każdy sam oceni czy jeśli połowa zakażeń jest wśród homo to jest to grupa takiego samego ryzyka (no bo skoro druga połowa to hetero) co w hetero. PS Oparłem się na danych, które nie są z zaufanego źródła. Jeśli są fałszywe – wynik też jest niepoprawny. NIEMNIEJ pokazuję jak ktoś (prawie każdy kto nie zna się i nie lubi matematyki) kto nie ma pojęcia o statystyce wyciąga błędne wnioski na temat ważnej części rzeczywistości. KREW może dostać każdy, ale normy i grupy ryzyka ustala kto? Ludzie ze znajonością statystyki?? Skoro w tak banalnej rzeczy można się tak bardzo pomylić, to oczywiście tym większe i groźniejsze mogą być pomyłki dotyczące bardziej skomplikowanych spraw. Zakończę krótką prośbą o refleksję dotyczącą naszych wyborów i tego, czy wybieramy na stanowiska ludzi adekwatnie wykształconych. Jeśli nie grozi nam katastrofa, tak jak katastrofą dla kogoś może być krew przetłoczona od dawcy z grupy wysokiego ryzyka. Różnica jest taka, że "katastrofa" w skali mikro lub makro dotyczyć może dużej grupy ludzi, może nawet całego społeczeństwa...
sobota, 02 października 2010
Oto jest prezydent!
Jak zareagował prezydent?? Wyszedł do ludzi i powiedział: „chcecie zabić prezydenta no to jestem […] jeśli chcecie porzucić misję policji i zostawić bezbronnych ludzi to na przód, ale rząd musi zrobić to co jest potrzebne”.
poniedziałek, 20 września 2010
1,4 podzielić na 2 = ... 1,6 ?
- Źle. Namyśla się jeszcze raz. - 0,3 ? - zapytał student z powątpiewaniem. - Źle. No pomnóż sobie 0,3 przez 2 i zobacz czy dobrze podzieliłeś... - 0,7. - Uff.... Zaskoczył mnie po raz drugi gdy później podzielił 2 identyczne liczby (różne od zera) i otrzymał zero. To jest żniwo braku matury z matematyki w poprzednich latach. Nie wiem jakim cudem student ów nie umiejąc dzielić ułamków wymyślił, że chce studiować fizykę... Nie wiem też dlaczego uczelnia go przyjęła bez matury z matematyki (podstawowej)... Za to wiem, że jedno i drugie to jakiś absurd. Rozumiem, że można żyć nie umiejąc dzielić ułamków. Nie mam zdania co do obowiązkowej matury z matematyki (chociaż skoro zwalniać z matematyki niezdolnych do obliczeń to czemu nie zwalniać z polskiego tych, którzy nie mają zdolności słowotoku?). Ale przyjmowanie na studia wszystkich... Ostatnio w mediach mówiono, że ministerstwo chce aby 2 polskie szkoły wyższe dostały się do światowej pierwszej setki... Jakoś tego nie wróżę... uniwerkom publicznym. |
Archiwum
|